Tradycyjne Weselne kawałki i przyśpiewki, sprawa delikatna?

Na wstępie dziękuję, pewnej Parze, że pozwoliliście mi puścić, ten tekst na blogu.

Siedzieliśmy sobie w kawiarni, rozmawialiśmy, jak zwykle zacząłem robić sobie notatki z tego co już ustaliliśmy. Po tańcach grupowych i innych animacjach, przeszliśmy do kwestii czy mam śpiewać coś na żywo. Oboje powiedzieli, że zdecydowanie tak bo już mnie słyszeli :) Pomyślałem, że fajnie, bo lubię pośpiewać trochę.

Przyszła Panna Młoda, bardzo analizowała moje propozycje i sugestie i w pewnym momencie, pytanie:

— A co z takimi, wiesz, weselnymi klasykami — trochę ludowymi?

Nie spodziewałem się tego pytania zupełnie, bo Młodzi długo zastanawiali się nad swoją listą hitów. I jeszcze preferują taki raczej rockowy, charakter muzyki — a tu proszę, taka niespodzianka.

Więc próbuję sprecyzować:

— Często śpiewam na weselach „Sto lat Młodej Parze”, „Gorzka wódka”, „Kto się urodził w styczniu”, ewentualnie „A teraz idziemy na jednego i drugiego…”

Przyszła Panna Młoda na to:

— My byśmy jednak chcieli żebyś zaśpiewał… wiesz taka nuta tradycji i folku.

Dostałem listę. Na niej m.in.: „Dwa jabłuszka”, „Zabrałaś serce moje”, „A wszystko to te czarne oczy”, „Hej sokoły”, „Cztery razy po dwa razy”, „Szła dzieweczka do laseczka”… Popatrzyłem na listę, wesele sprzed co najmniej 15 lat, dzięki Bogu większość, tych kawałków znam lub przynajmniej kojarzę, nie ma problemu nauczę się na tip top. Łącznie 10 kawałków, do odśpiewania na żywo, w porównaniu z innymi weselami sporo (bo w końcu jestem wodzirejem nie wokalistą w zespole) i bardzo specyficznych :) Mój DJ już szuka, robi i przerabia ścieżki dźwiękowe, żeby trochę odbiegały od tego dźwięku z wysłużonego keyboarda :) Muszę przyznać, że będzie ciekawie :)

© 2016 Mój Wodzirej