Pomysły i inspiracje

Pomysły i inspiracje

Nasz blog

wodzirej warszawa

Zaproszenia ślubne cz. 1.

Warto zabrać się za zapraszanie gości, przynajmniej na 3 miesiące przed ślubem. Potraktujmy to jako deadline, szczególnie w przypadku tych gości, którzy na nasz ślub i wesele muszą dojechać z daleka (np. innego miasta), lub/i tych, którzy żyją dość intensywnie (np. bardzo dużo pracują, lub ogólnie są w rozjazdach). Z doświadczenia własnego i innych proponuję rozpocząć przygotowania do zapraszania, już na 6 miesięcy przed Uroczystością.

Pierwszą ważną kwestią jest sporządzenie dokładnej listy gości, z podziałem na gości, których chcemy zaprosić na ślub i wesele (goście weselni) i tych których zapraszamy jedynie na ceremonię ślubną. Po sporządzeniu takiej listy, dla ułatwienia, można popodkreślać na niej gości, których należy zaprosić priorytetowo (np. z przyczyn podanych wyżej, można również zaznaczyć tych, do których zaproszenia wyślemy pocztą — oni również powinni być zaznaczeni jako „pilniejsi”, bo poczta działa swoimi prawami :)).

Kiedy mamy już kolorową listę i wstępny plan działania, możemy zacząć rozglądać się za naszymi Zaproszeniami. Wybierać i przebierać, bo jest w czym :) Obecnie mamy ogromny wybór gotowych wzorów, a producenci właściwie zawsze dają możliwość własnych modyfikacji, np. zrobienia na podstawie kilku wzorów, jednego docelowego zaproszenia. W kolejnym poście postaram się napisać, kilka słów o ciekawych pomysłach na zaproszenia, postaram się również zamieścić kilka przykładowych, ale nie „oklepanych” treści zaproszeń :)

Kolejną sprawą wartą uwagi, jest spora konkurencja w tej branży, można śmiało targować cenę :) Przy naszych założeniach czasowych, możemy dać sobie 3 do 4 tygodni na ostateczną decyzję i zamówienie. Dlaczego warto zamówić zaproszenia na przynajmniej 2 miesiące przed planowanym zapraszaniem Gości? Gotowe zaproszenia, zapewne przywiezie Wam do domu kurier (do 5 dni od nadania przesyłki), wydrukowanie i wykonanie zajmie od 2 dni od zamówienia do nawet 8. Na ręcznie wykonywane zaproszenia w zależności od ilości, można czekać nawet ponad miesiąc (jednak, można mieć trochę większą pewność, że zostaną wypisane bezbłędnie).

Producenci zaproszeń zazwyczaj mają specjalny program, który pozwala na zamieszczenie treści w zaproszeniu dokładnie z waszego pliku, który dostaniecie do uzupełnienia. Jednak błędy, szczególnie w nazwiskach naszych gości mogą się zdarzyć, jest to niestety dość częste zjawisko. Dlatego, zaraz po otrzymaniu zaproszeń sprawdźcie je. Najlepiej jedno po drugim — wszystkie :) Unikniecie wtedy obciachu i lekkiego zażenowania, jeśli ewentualny błąd miałby wykryć Gość, któremu właśnie wręczyliście Zaproszenie. Poza nazwiskami, warto zwrócić uwagę, czy wszystko co miało być wydrukowane jest na swoim miejscu i czy np. druk nie jest krzywy lub ścięty, czy nie występują widoczne ślady po drukarce. Jeśli takie błędy czy „niedoróbki” wychwycimy, mamy prawo odesłać zaproszenia, w których występują. Producent nie powinien robić problemu i wysłać nam za darmo, nowe i bezbłędne, chyba że błąd w druku wynika z naszego błędu w wysłanym pliku 😉

Tradycyjne Weselne kawałki i przyśpiewki, sprawa delikatna?

Na wstępie dziękuję, pewnej Parze, że pozwoliliście mi puścić, ten tekst na blogu.

Siedzieliśmy sobie w kawiarni, rozmawialiśmy, jak zwykle zacząłem robić sobie notatki z tego co już ustaliliśmy. Po tańcach grupowych i innych animacjach, przeszliśmy do kwestii czy mam śpiewać coś na żywo. Oboje powiedzieli, że zdecydowanie tak bo już mnie słyszeli :) Pomyślałem, że fajnie, bo lubię pośpiewać trochę.

Przyszła Panna Młoda, bardzo analizowała moje propozycje i sugestie i w pewnym momencie, pytanie:

— A co z takimi, wiesz, weselnymi klasykami — trochę ludowymi?

Nie spodziewałem się tego pytania zupełnie, bo Młodzi długo zastanawiali się nad swoją listą hitów. I jeszcze preferują taki raczej rockowy, charakter muzyki — a tu proszę, taka niespodzianka.

Więc próbuję sprecyzować:

— Często śpiewam na weselach „Sto lat Młodej Parze”, „Gorzka wódka”, „Kto się urodził w styczniu”, ewentualnie „A teraz idziemy na jednego i drugiego…”

Przyszła Panna Młoda na to:

— My byśmy jednak chcieli żebyś zaśpiewał… wiesz taka nuta tradycji i folku.

Dostałem listę. Na niej m.in.: „Dwa jabłuszka”, „Zabrałaś serce moje”, „A wszystko to te czarne oczy”, „Hej sokoły”, „Cztery razy po dwa razy”, „Szła dzieweczka do laseczka”… Popatrzyłem na listę, wesele sprzed co najmniej 15 lat, dzięki Bogu większość, tych kawałków znam lub przynajmniej kojarzę, nie ma problemu nauczę się na tip top. Łącznie 10 kawałków, do odśpiewania na żywo, w porównaniu z innymi weselami sporo (bo w końcu jestem wodzirejem nie wokalistą w zespole) i bardzo specyficznych :) Mój DJ już szuka, robi i przerabia ścieżki dźwiękowe, żeby trochę odbiegały od tego dźwięku z wysłużonego keyboarda :) Muszę przyznać, że będzie ciekawie :)

wodzirej warszawa

Oświetlenie na wesele

Wybierając miejsce na nasze wesele, zwracamy uwagę na wiele szczegółów, na wystrój, układ Sali, wielkość parkietu do tańczenia, itd. W naszej głowie tworzy się obraz, jak ta nasza imprezka może wyglądać. W ofercie wielu sal weselnych, mamy różnego rodzaju bajery, które spotęgują wrażenia wizualne naszych gości, np. fontanna na parkiecie, podświetlane ściany i sufit, ozdoby z kwiatów…

Decydując się na salę możemy być raczej spokojni, że nie przesadzimy z efektami, a raczej ich ilość może dodać dodatkowego smaczku imprezie. Sprawa ma się zgoła inaczej, jeżeli spojrzymy na zabawę i tańce, tutaj raczej sale weselne zdają się na Wodzireja, bądź Orkiestrę, którą Młoda Para sobie wybierze.

Na rynku są setki różnego rodzaju światełek i efektów świetlnych które mogą urozmaicić zabawę naszych gości. W tym miejscu, musimy już baczniej zwrócić uwagę, na co się decydujemy, sporo zespołów muzycznych ma w swoim posiadaniu dużą ilość sprzętu lepszej czy gorszej jakości.

Na nas spoczywa obowiązek dokładnego omówienia co mają ze sobą zabrać i kiedy uruchamiać. Słabe jest to, że często robią mocną papkę świetlną złożoną z laserów, świateł punktowych czy świateł LED sterowanych DMX, stroboskopów, itp. Zabawa mimo szczerych chęci przeradza się w nieprzyjemną dla oczu sieczkę, co po prostu męczy i zniechęca z czasem do tańca. Ustalając z prowadzącym imprezę, warto zapytać, lub przedstawić jak wyobrażamy sobie natężenie efektów — unikniemy niepotrzebnego problemu.

Zwróćmy też uwagę na swoich gości. Jeśli wiemy, że wielu ze starszych zaproszonych, będzie chciało nadążać z zabawą za młodszymi, warto zrezygnować ze stroboskopów i laserów, przynajmniej na początku imprezy. Jedną z cech profesjonalnego podejścia do organizacji wesela, będzie szereg pytań o oświetlenie zadane przez Wodzireja bądź reprezentanta Orkiestry, jednak pamiętajmy o tym sami, aby wszystko odbywało się tak jak tego chcemy :) Zadawajmy pytania i słuchajmy sugestii. Profesjonalista na którego się zdecydowaliśmy, na pewno ma wiele ciekawych pomysłów i rozwiązań, które sprawią, że światło z dźwiękiem pobudzi zmysły naszych gości i ich zachwyci :)

wodzirej warszawa

Prezenty ślubne

Jak tradycja nakazuje każdy z zaproszonych gości na wesele powinien dąć prezent Parze Młodej. Kiedyś były popularne prezenty typu ręczniki, miksery itd. ale czy tradycja utrzymała się aż do dziś?

Przeprowadziłam krótki „wywiad środowiskowy” z koleżankami i ich przyszłymi albo byłymi (bo już mężami :)) narzeczonymi, co one dostawały w prezencie ślubnym.

Tak jak moje przeczucia się sprawdziły, były to pieniądze w kopertach, najczęściej daje się tyle ile kosztował talerzyk, ale wiadomo nie każdy ma tyle pieniędzy aby od pary dać np. 500 zł, ku mojemu zdziwieniu znajomi mówili że czasami zdarzały się puste koperty… kurcze, jaki trzeba mieć tupet aby zrobić coś takiego?!, i to jeszcze najbliżsi (bo przeciecz na wesele zaprasza się rodzinę i przyjaciół).

Małgosia, moja koleżanka z pracy, powiedziała że miała bardzo duży problem z odpowiedziami na pytania „czy chcesz pieniądze czy jakiś prezent”, faktycznie to może być krępujące, lecz po ślubie powiedziała ze mogła od razu mówić że chce pieniądze, bo ma teraz duzo zbędnych rzeczy których nie wie gdzie poukładać.

Bardzo popularna ostatnio stał się lista prezentów którą młodzi bądź ich światkowi umieszczają na specjalnym brogu lub (z czym się spotykam bardzo często ostatnimi czasy) robią specjalny temat na Facebooku i udzielają tam wszystkich informacji włącznie z listą prezentów.

Moim zdaniem jest to oczywiście każdego indywidualna sprawa co woli dostać, i chodź to dla niektórych może być krepujące jeśli nie potrzebują zbędnych rzeczy od razu mówić prosto z mosu że chcą pieniądze, co wcale nie świadczy o pazerności, bo i tak goście prezenty przyniosą i tak (no chyba że to będzie pusta koperta z wycinkami gazet :)).

A Wy co o tym myślicie, a może macie swoje własne historie z którymi się spotkaliście?

wodzirej warszawa

Ślubne buty — w poszukiwaniu wyjątkowego pantofelka

Dlaczego Kopciuszek ostatecznie stał się żoną Księcia? Bo miał małą stopę i drugi kryształowy bucik od pary w domu.

Wszystkie, szczególnie w Dniu Ślubu chcemy mieć „czarodziejskie pantofelki” oryginalne i jedyne w swoim rodzaju, a za razem szykowne i modne, było by też nieźle nawet całkiem wspaniale, żeby pantofelki te były również wygodne, bo sporo do przejścia i przetańczenia w nich. Optymalnie byłoby gdyby to były adidasy o wyglądzie szpilek Manolo Blahnika :)

Jest jeszcze kwestia Matki Chrzestnej, która o ile dobrze pamiętam „wyczarowała-ufundowała” kryształowe pantofelki. Nie wiem ile z nas taką Wróżką w pogotowiu dysponuje, ale ostatecznie w Dniu Ślubu, chcemy być Księżniczkami i Gwiazdami Wieczoru, nawet za pomocą czarów z własnego portfela.

Chociaż dość powszechnie (na pewno wśród moich koleżanek) Tata bywa Wróżką, przynajmniej na Ślub Córki. Po ustaleniu Wróżki, lub ustaleniu jej braku, zaczynamy szukać. I co? Białe damskie pantofelki dostępne w niektórych sklepach i bardzo dostępne w salonach sukien ślubnych, niekiedy mimo koloru naprawdę są piękne — może nie bardzo oryginalne, ale czasem trafi się coś ładnego, tylko niestety pod jednym warunkiem. Warunek ten zdecydowanie podyktowany jest kolorem rzeczonego obuwia — mogą być piękne jeśli nie są w rozmiarze większym niż 38. Większe białe buciki często są po prostu buciorami, bo biały but w swej właściwości, niestety zazwyczaj optycznie powiększa stopę.

Skupmy się na kryterium oryginalności, w Polsce mamy dosłownie kilku producentów parających się produkcją obuwia ślubnego i niestety ściągają po sobie pomysły niemiłosiernie. Warto wspomnieć, że wzory tych butów chyba z założenia mają być ponad czasowe i nie bardzo są, bo to co było modne dwa sezony temu nie będzie modne w obecnym sezonie.

Można i wiele Panien Młodych tak robi dobrać białe buciki, które mogą być i przykryć suknią, ale wewnętrzny kult Kopciuszkowej historii nie bardzo na to pozwala. Chcemy mieć super szpileczki na własnym ślubie!

Można spróbować zamówić butki za granicą gdzie branża obuwia ślubnego nie jest tak po macoszemu traktowana jak u nas, tylko że nie przymierzymy przed kupnem.

Można również znaleźć Magika-Szewca który czuje co robi! Widziałam kilka dzieł takich Magików i przyznam były wspaniałe — naprawdę i naprawdę bardzo, bardzo drogie… Ale coś za coś :)

Można również szczególnie, kiedy noga większa i/lub odwaga trochę większa, kupić sobie buty w innym kolorze i to może być coś wspaniałego! Idealny bucik dobrany kolorystycznie do innego motywu, niż suknia (jeśli suknia jest biała) np. do wstążki, czy kwiatów… Wtedy bez względu na rozmiar dobierzemy obuwie, które będzie dobrze leżało na naszej stopie nawet w rozmiarze 40 i większym.

Poza tym spod sukni będą wystawały ekstra buty, które zwrócą na siebie uwagę ze względu na nie biały kolor i nasz wymarzony wzór, podkreślą nasze poczucie smaku i gustu, indywidualność…

Każda Panna Młoda jest inna i wyjątkowa!

© 2016 Mój Wodzirej